www.archive-pl-2014.com » PL » T » TYPE

Choose link from "Titles, links and description words view":

Or switch to "Titles and links view".

    Archived pages: 28 . Archive date: 2014-10.

  • Title: MARINEX - DRUKARNIA OFFSETOWA, SITODRUK, TAMPODRUK, INTERNET, REKLAMA
    Descriptive info: .. AKTUALNOŚCI.. Gadżety reklamowe-.. katalog on-line:.. Oferujemy też kalendarze z projektem indywidualnym.. Wizytówki klasyczne:.. Wizytówki kolorowe klasyczne, 4+0 CMYK (pełny kolor), format:.. 85 x 50 mm - klasyczne.. 90 x 50 mm.. 80 x 55 mm.. 85 x 55 mm.. Możliwe dziurki 3, 4, 5, 6mm.. (jako metki, przywieszki itp.. ).. Karty firmowe - kalendarzyki listkowe:.. Wizytówki BUSINESS CARD.. 80 x 55mm.. - powlekanie dwustronne - błysk (przód i tył).. - powlekanie jednostronne - błysk - tylko przód (np.. karty stałego klienta).. - zaokrąglone narożniki.. OPCJA:.. dziurkowanie (np.. metki ubraniowe), numerowanie.. więcej.. >>.. Personalizacja:.. Zamawiając wizytówki typu BUSINESS CARD możesz je przeznaczyć np.. na imienne karty stałego klienta, numerowane karty rabatowe, metki itp.. Możliwe jest umieszczenie nie lakierowanego paska na podpis.. KLIKNIJ.. TROCHĘ HISTORII.. Tomaszowska Gazeta Reklamowa:.. Takie były nasze pierwsze spotkania z poligrafią i reklamą.. Gazeta w nakładzie 10.. 000 roznoszona bezpośrednio do drzwi.. i to 22 lat temu!.. Vademecum.. "Vademecum" było kontynuacją Tomaszowskiej Gazety Reklamowej.. Ukazywało się w nakładzie 10.. 000 egz.. (ostatnie wydanie - 8000 egz.. ) i było roznoszone do firm w Tomaszowie Maz.. , Opocznie, Koluszkach i Rawie Maz.. Czy nas znacie?.. Firma PHU MARINEX powstała w 1992 roku, przekształcając się w firmę reklamową z Zakładu Pomiarów Elektrycznych, który działał od roku 1987.. Od roku 1994 do 1996 równolegle pod nazwą Marinex występowała spółka cywilna.. CIEKAWOSTKI.. Czy wiesz jak wprowadzić swój mózg w zakłopotanie?.. Dlaczego Szewska Pasja?.. Dawno, dawno temu.. przypadek sprawił, że zostałem szewcem.. Nie, żebym zaraz "szpilki ślinił", ale do produkcji butów przyczyniałem się jako główny energetyk.. To nas śmieszy.. strona 1.. strona 2.. Wróżka do klientki.. - mąż Panią zdradza.. - chyba musiała Pani odwrotnie rozłożyć karty.. * * *.. - Panie doktorze, jak się kocham, to raz mi jest zimno, a raz gorąco.. - Prawdopodobnie kocha się pani raz w styczniu, raz w lipcu.. - Zenek.. A ty przed seksem bierzesz prysznic?.. - Oczywiście.. Zawsze!.. - Uuu.. To ty dawno już się nie kochałeś.. Koleś cierpiał na bezsenność.. Poszedł więc do lekarza, jak mu doradził kolega.. Spotykają się po paru dniach:.. - Hej, i co ci zalecił lekarz?.. - Walnąć sobie pięćdziesiątkę przed snem.. - I co, pomaga?.. - Pewnie, wczoraj kładłem się osiem razy.. - Ależ zarąbisty tatuaż na pośladku zrobiłem!.. - Pokaż!.. - Nie sobie, żonie.. - Aaaaa.. to już widziałem.. - A wiesz, że w nocy, u sąsiadki Walenciakowej, łóżko skrzypiało równo minutę?.. - A dobrze jej tak, suce jednej!.. - I co ty byś beze mnie robił, Wacław, co?!.. - To samo co z tobą, Patrycja.. Tylko z inną.. - Tato, chcę tańczyć w balecie.. - Nie, Krzysiu, to bardzo niebezpieczne!.. - Dlaczego?.. - Połamię ci nogi.. - Pijemy?.. - A co, imieniny masz?.. - Nie, wódkę!.. Wpadli na siebie biała myszka i śmierć.. - Koniec z życiem - pomyślała biała myszka.. - Koniec z piciem - pomyślała śmierć.. Lekarz kazał mi przestać pić.. Potem kazał przestać się śmiać.. - Wania, a o Viagrze słyszałeś?.. - Nie, a do czego to?.. - No, żebyś mógł dwa-trzy razy w ciągu nocy.. - To uspokajające jest?.. Żona oblała się zupą i mówi do męża:.. - No nie! Teraz wyglądam jak świnia.. - No! I jeszcze się zupą oblałaś!.. - Tato, jestem gejem.. - Nie martw się, synu.. Przeznaczymy wszystkie pieniądze na najlepszego psychiatrę.. - Tato, to nie choroba.. Nie potrzebuję psychiatry.. - Ale ja tak.. - Oglądałam wczoraj "Titanica".. - I jak?.. - Skończył się seksem.. - Przecież oni tam potonęli?.. - Nie wiem, jak tam na filmie, ale u mnie skończył się seksem.. - Chcę cię, Zyta!.. - A ja chcę futro!.. - Chcesz mnie na prezenty naciągnąć?!.. - Tak, jak ty mnie na seks! I co?.. - I nic.. Siedzimy, jak ta para idiotów: ty bez futra, ja bez seksu.. - Tato, a skąd ja się wziąłem?.. - Synku problem nie w tym skąd się wziąłeś, tylko po kiego ja tam wtedy poszedłem.. - Panie doktorze, mam problem! Godzinami kocham się z żoną, sił już nie mam, a orgazmu ni chu chu.. Pomocy!.. - Spoko, wyleczymy.. Ale czego się pan tak trzęsie? Boi się pan czegoś?.. - Tak.. Żona powiedziała: Pójdziesz do lekarza - zabiję!.. - Mówił ci ktoś, że jesteś piękna?.. - Nie, ty będziesz pierwszy.. - Nie będę.. - Cześć Stefan, chodź, pójdziemy palić, pić wódkę, poderwiemy parę dziwek i zagramy w rozbieranego pokera.. - Tu nie Stefan, tu jego matka!.. - Jasne.. Może mu pani przekazać moje słowa: Stefan, chodź na spacer, odetchniemy świeżym powietrzem, skoczymy na mineralną, poznamy parę porządnych dziewczyn, tylko ciepło się ubierz, bo ziąb straszny !.. - Odchodzę od ciebie.. Mam dość tego, że mi stale docinasz z powodu wagi.. - Stój! Nie rób tego! Pomyśl o naszym dziecku!.. - Jakim dziecku?!.. - To ty nie jesteś w ciąży?!.. W szpitalu psychiatrycznym:.. - Jest pan już zupełnie zdrowy! Wypisujemy pana i możne pan spokojnie wrócić do żony.. - Pan mnie doktorze, pan mnie nadal uważa za idiotę?!.. Wytłumacz mi, Rebe, bo nie rozumiem: Przychodzisz po pomoc do biednego - pomaga ci jak tylko może.. Przychodzisz do bogacza - udaje, że cię nie widzi.. Czemu tak się dzieje?.. - Spójrz, Abram, przez okno.. Co widzisz?.. - Sara z Ickiem idzie ze sklepu.. Josel na bazar jedzie.. Rapaport z Rywką rozmawia.. - Dobrze, Abram.. A teraz spójrz w lustro.. - Cóż mogę widzieć, Rebe.. Siebie samego widzę.. - Widzisz, Abram - okno jest ze szkła i lustro ze szkła.. Wystarczy dodać odrobinę srebra i już widzisz tylko siebie.. Spięcie na drodze wpieniony facet:.. - Kobieto, robiłaś kiedyś prawo jazdy?!.. - Więcej razy od ciebie, debilu!.. - Normalnie nie mogę Pani poznać!.. - Tak się zmieniłam? No proszę.. Mam nadzieję, że na lepsze?.. - Nie o to chodzi.. Kim Pani jest?.. - Jesteś dziewczyną moich marzeń - taka ładna, taka wesoła!.. - Pewnie chcesz mnie bzyknąć?.. - I mądra!.. - Mamusiu, jeśli na ziemi leży 100 dolarów a obok 10 dolarów, to co weźmiesz?.. - Oczywiście, że 100 dolarów, głuptasku.. - Mam matkę idiotkę.. Dlaczego nie oba?.. - Mamusiu, mogę wyjść na dwór i pobawić się z Ryśkiem?.. - Nie, to zły chłopiec!.. - To może wyjdę i go pobiję?.. Poszedł wędkarz - cierpiący na hemoroidy - na ryby.. I złapał złotą rybkę.. - Wypuść mnie dobry człowieku, a spełnię twoje dwa życzenia.. - Po pierwsze - żeby mnie dupa wreszcie przestała boleć!.. - A po drugie?.. - Hmmm.. Żeby był pokój na całym świecie?.. Policjanci wezwani na miejsce zdarzenia oglądają ciało kobiety w wieku mocno zaawansowanym.. Ciało znajduje się w ubikacji - z głową w sedesie, przytrzaśnięte deską klozetową.. Policjanci postanawiają przepytać gospodarza domu na okoliczność zdarzenia.. - Czy znał pan denatkę?.. - Tak, to moja teściowa.. - Mieciu, sprawa jasna, pisz! Przyczyna zgonu: śmiertelne zatrucie domestosem podczas czyszczenia toalety.. - Oskarżony, dlaczego udusiliście teściową?.. - Bo mnie wnerwiła do białości, Wysoki Sądzie!.. - Ale to powód, żeby zabijać człowieka?.. Też mam teściową, że żal ściska, krowa, ścierwo, bydlaczka, zołza, idiotka, gnida, żmija.. krótko mówiąc, rok w zawieszeniu na dwa!.. Jeśli chodzi o te nowoczesne choroby to i tak najskuteczniejsze są tradycyjne metody.. Na grypę AH1N1 najlepszy jest gorący C2H5OH.. Podobnie zresztą jak na ADHD najskuteczniejszy jest tradycyjny wpierd*l.. - Fajny jesteś, jak wypijesz!.. - Ty też jesteś fajna, jak wypiję.. Kup u nas trzy paczki chińskich prezerwatyw, a grzechotkę i smoczek dostaniesz gratis!.. - Zenobia, chcę się rozwieść.. - O nie, Wacku! Wdową brałeś, wdową zostawisz!.. Maryla ostatni raz spojrzała na stół nakryty dla dwojga, na płonące świece, piękną zastawę i kwiaty.. Popatrzyła w lustro, westchnęła.. i postawiła na stół jeszcze jedną butelkę wódki.. - Panie Władzo! A co mam zrobić z tymi punktami?.. - Jak Pan zbierze 24, to dostanie Pan rower.. -Miłych snów, śnij o mnie.. -Zdecyduj się.. - Wódeczki?.. - Nieee-nie-nie-nie.. Nie odmówię!!!.. Matka pyta syna:.. - Kto zjadł wszystkie ciastka?!.. - Krasnoludki!.. Głos zza pieca:.. - No, no! Nie pitol.. Z życia studenta:.. Jaki kot.. takie schabowe.. Kto pierwszy ten lepszy, ale.. druga mysz bierze serek.. Chciałabym być bezinteresownym.. Tylko co będę z tego miał.. ?.. Naszemu narodowi tyle już naobiecywano, a jemu ciągle mało!.. Pan z panią, romantyczna kolacja we dwoje, świece, nastrojowa muzyka.. wjeżdża szampan.. Na ten widok pani oniemiała z zachwytu i wykrzykuje z egzaltacją:.. - Proszę pana, pan nawet nie wie, jaką pan mi sprawia przyjemność! Bo ja proszę pana, uwielbiam szampana! Kiedy mogę delektować się tym niewysłowionym bukietem smaku, gdy poczuję te bąbelki pieszczące me podniebienie, to czuję jakby nagle wszystkie kwiaty zakwitły w zimie! Powietrze przesycone jest zmysłowym aromatem, świat skrzy się feerią barw, a odgłos musującego szampana jest jak miłosny szept kochanka.. słyszy pan? To jak liryka miłosna proszę pana, gdy piję szampana czuję się piękna, lepsza! Co za poezja smaku.. Cóż to za uczta dla zmysłów! Bo po wódce to, wie pan, strasznie mi odp***dala.. - Kochany, czy przede mną całowałeś się już wcześniej z jakąś dziewczyną?.. - Tak, ale tylko raz i to przy ludziach.. - Przy ludziach? A co oni tam robili?.. - Krzyczeli "gorzko! gorzko!".. Naczelnik wydziału śledczego mówi do jednego z podwładnych:.. - Słuchaj, Kowaski.. Jedziesz na Lazurowe Wybrzeże zbierać informacje o planowanym przerzucie narkotyków.. Twoja historia jest taka: jesteś milionerem, masz piękną żonę, właśnie kupiliście willę na Lazurowym Wybrzeżu i pod pozorem zdobywania znajomości organizujecie wystawne przyjęcia i zapraszacie bogatych gości.. Masz wkupić się w łaski lokalnych mafiozów i przekazywać nam informacje.. Chwileczkę.. Tu naczelnik dzwoni do sekretarki:.. - Pani Marysiu, jak stoimy z walutą?.. Odkłada słuchawkę:.. - Kowalski, historia się odrobinę zmienia: jesteś niewidomym żebrakiem.. Dwaj bezdomni:.. - Gdzie mieszkasz?.. - Nigdzie.. - Powitać sąsiada.. Każdy wypalony papieros skraca życie o godzinę, ale każda wypita flaszka w tym czasie czyni ten czas niezapomnianym.. Oni żyli długo i szczęśliwie.. Szczęśliwie przez pierwszy miesiąc, potem 50 lat.. - W twoim aucie nie działa klima!.. - Wiesz.. Mnie to ani grzeje, ani ziębi.. Jedna jaskółka wiosny nie czyni.. Jeden bocian tak.. Niech więc nikt nie wmawia, że rozmiar ptaka nie ma znaczenia.. - A ty swój pierwszy raz pamiętasz?.. - A jak mam zapomnieć, 15 lat odsiedziałem.. - Transwestyta po niemiecku?.. - Der Frau.. Skacze sobie zajączek przez las, nagle spotyka lisicę.. A ta:.. - Nawet mnie nie wnerwiaj, jestem na diecie!.. Jeden żołnierz do drugiego:.. - Ty, chodz sobie porobimy jaja  ...   zrobiła gdybym wygrał w totolotka?.. - Wzięła bym swoją połowę i zostawiła Cię!.. - To masz tu 10 zł i spadaj, bo wygrałem trójkę.. Żona do męża:.. - Piszą, że woda podrożała.. - O, wreszcie i abstynentom się do d**py dobrali!.. Psychiatra:.. - Pani syn cierpi na kompleks Edypa.. - Kompleks-srompleks.. Najważniejsze, żeby mamusię kochał!.. - Kiedy krzesło ma depresję?.. - Kiedy nie ma oparcia.. W hotelu:.. - Proszę pana, w nocy złapałem 30 karaluchów!!!.. - Nie został by pan u nas dłużej?.. Spotykają się dwie sąsiadki:.. - A co to sąsiadka tak dziś na czarno?.. - A no, bo to mąż mój nie żyje.. - O mój Boże.. A jak to się stało? Przecież jeszcze wczoraj go widziałam jak kopał w ogródku.. - A kopał, kopał.. A potem poszliśmy do sklepu kupić mu nowe buty.. No i mierzy jedną parę, drugą, trzecią.. dziesiątą.. Mówię mu "Nie śpiesz się Stefan, przymierzaj dokładnie, żeby na pewno dobre były.. W końcu po paru godzinach wróciliśmy do domu, on zakłada te nowe buty i mówi, że ciasne.. NO NIE ZABIŁABY PANI?.. A mówiła mama:.. "Ucz się synu na ginekologa, bo to i forsy dużo i ręce cały czas w cieple" mruczał pod nosem kierowca TIR-a zmieniając w mroźną noc koło w naczepie.. Mamusia mówiła:.. - jedz synku, będziesz duży, silny i pójdziesz do wojska.. A ja głupi jadłem.. - I jak, panie doktorze?.. - Jutro pana wypisujemy, niech pan zadzwoni do żony, żeby po pana przyjechała.. - Nie ma co jej głowy zawracać.. - Jak to nie ma?! A kto ciało zabierze?!.. - Moja droga, mogę poznać twoje zdanie!? Pasuje mi ta sukienka?!.. - Kochaniutka, jeżeli powiem prawdę - nie obrazisz się?.. - Nie! No coś ty!.. - Jesteś głupią dziwką!!!.. - Kapitanie.. Ziemia, zieeeeemiaaa!!!!!.. - Zamknij mordę pijaku, pięć minut temu odpłynęliśmy od brzegu!.. Dzwonek do drzwi, facet otwiera, a tam tłusty babsztyl w fioletowej bluzce, jasnozielonej spódniczce mini ze skaju, kozakach bahama-yellow, z kudłami ufarbowanymi na kolor pomarańczowy sygnalizacyjny i chupa-chuppsem w umialowanej na wrzosowo paszczy.. - A pani to kto?!.. - Twoja śmierć!.. - Boooże, jaka absurdalna śmierć!.. Telefon do radia.. - Dzień dobry, chciałem powiedzieć, że znalazłem dziś rano portfel.. W środku było trzy tysiące złotych w gotówce, oraz czek na okaziciela na 10.. 000 euro.. Było też prawo jazdy na nazwisko Stanisław Kowalski zamieszkały przy ulicy Koszarowej 15 m 6 w Warszawie.. Mam w związku z tym małą prośbę:.. proszę panu Stasiowi puścic jakiś fajny kawałek z dedykacją ode mnie!.. Niewielki kościółek nad jeziorem Michigan w stanie Wisconsin.. - Chciałbym Wam, drodzy parafianie - mówi młody pastor - przedstawić sylwetkę Świętej Weroniki.. Żebyście lepiej sobie uświadomili jak wspaniałą i czystą kobietą była Święta Weronika, posłużę się przykładem.. Oto tu, w pierwszym rzędzie ławek siedzi ze spuszczonymi skromnie oczętami, wszystkim nam znana Dolores Steward.. Wiemy jak dobrą, prawdomówną i uczynną jest osobą.. Wiemy z jakim zaangażowaniem opiekuje się swoimi starymi rodzicami, a przy okazji wieloma starszymi ludźmi z okolicy.. Wiemy, że uczestniczy we wszystkich charytatywnych akcjach organizowanych przez nasz kościół.. To kobieta, która nie przejdzie obojętnie przy bezdomnym, która, choć nie zarabia zbyt wiele, zawsze rzuci dolara żebrakowi, której dobroć emanuje na wszystkich współmieszkańców a skromność może być tylko przykładem.. Wstań Dolores niech wszyscy Cię zobaczą.. - Otóż wyobrażcie sobie moi mili, że przy Świętej Weronice nasza Dolores to zwykła dziwka.. Siedzi sobie dwóch żulików, siorbią wódeczkę i jeden czyta na głos gazetę:.. - Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę.. Ile masz lat Stefan?.. - 30.. - No widzisz, jakbyś nie pił miałbyś teraz 60!.. Okulista do pacjenta:.. - Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą.. - Niech pan zacznie od dobrej, doktorze.. - Niedługo będzie mógł pan czytać bez okularów.. - To wspaniale, panie doktorze, cudownie! A zła?.. - Ucz się pan Braille'a.. Niewidomy facet wziął do ręki papier ścierny i mówi:.. - Eeeeee.. za małe literki, nie przeczytam!!!.. Pacjent wchodzi do lekarza z koniakiem, kawiorem, kwiatami.. - Panie doktorze chciałbym panu serdecznie podziękować.. - A kto panu pozwolił wydawać moje pieniądze!?.. Czym różni się uczeń dobry od złego?.. Złego leją rodzice, dobrego - koledzy.. - Czy oskarżony dawał świadkowi narkotyki?.. - Nie dawałem.. - A żona oskarżonego dawała?.. - Nadal mówimy o narkotykach?.. Spotyka się dwóch kumpli.. Jeden pyta drugiego:.. - Słuchaj Wojtuś, czy byliście z żoną na wycieczce we Francji?.. - Nie, tutaj jakiś świnia ją tego nauczył!.. Dlaczego w dawnych czasach kobiety skakały przez ognisko?.. Bo depilację wymyślono dopiero w XX wieku.. - Stefan, ty do mojej żony to już lepiej nie chodź, ok.. - Kurna, wam Nowakom, to nie dogodzisz:.. ona - przychodź, ty - nie przychodź!.. - Na ślubie wczoraj byłem.. - No i co, jak było?.. - Normalnie.. O, taką obrączkę dostałem.. Apteka:.. - Czy to pani sprzedaje tran??!.. - Ty ŚWINIO!!!!.. Na lekcji religii ksiądz mówi do dzieci:.. - Narysujcie dzieci aniołka.. Wszyscy rysują aniołki z dwoma skrzydełkami, a Jasio z trzema.. - Jasiu, widziałeś aniołka z trzema skrzydełkami? - pyta ksiądz.. - A ksiądz widział z dwoma?.. - Tylko eksplozja dobra może odmienić świat - zaapelował papież Benedykt XVI.. - Eksplozja? Dobra! - odpowiedzieli islamiści.. Pan Nowak udał się do szpitala po wyniki badań żony.. Pracownik szpitala mówi:.. - Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i niestety wyniki pańskiej żony wróciły z laboratorium razem z wynikami jakiejś innej pani Nowak i teraz nie wiemy, które są które.. Szczerze mówiąc, ani te, ani te nie są nadzwyczajne.. - Co to znaczy?.. - Jedna z pań ma Alzheimera, a druga AIDS.. - Ale chyba badania można powtórzyć ?!.. - Teoretycznie można, ale te badania są bardzo drogie, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za dwa testy dla tego samego pacjenta.. - To co ja mam robić ?.. - Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawiózł Pan żonę do śródmieścia i tam zostawił.. Jeżeli trafi sama do domu, po prostu proszę zrezygnować ze współżycia.. Nauczyciel pyta:.. - Jasiu, ile miałeś lat w ostatnie urodziny?.. - 7.. - A ile będziesz miał w następne?.. - 9.. - Siadaj, pała!.. - Niech to szlag, pała w urodziny!.. Walentynki.. - Dzień dobry.. - Skończyły się!.. - Jak tam w pracy?.. - Jak w raju! W każdej chwili mogą mnie wyrzucić!.. Telefon do biura podróży:.. - Dzień dobry, akurat tak się złożyło, że mamy z żoną urlop.. I chcielibyśmy odpocząć.. Dobrze się składa.. Jaką kwotą państwo dysponują?.. - Mamy 500 złotych.. to se odpoczywajcie.. Rozmowa telefoniczna:.. - Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki?.. - Na bazarze jesteś, skarbie?.. - Nie, w aptece.. Męża nie było przez trzy dni w domu.. Pojawia się czwartego dnia zarośnięty, cuchnący i ogólnie "zmęczony".. Żona wściekła krzyczy:.. - Gdzie ty się skur***lu szlajałeś?.. - Nie mów tak kochanie - odpowiada mąż - To przez tego cholernego Bin Ladena.. Trzy dni temu przyszedł do mnie do biura list.. Otwieram a tam biały proszek.. - I co? - pyta przerażona, ale już trochę udobruchana żona - wąglik?.. - Gorzej - mówi mąż - rzeżączka.. ZADZWOŃ:.. 501 350 666.. PHU MARINEX.. Dane firmy.. NASZA OFERTA.. Kalend.. własne 2015.. Kal.. książkowe 2015.. planszowe 2015.. różne 2015.. Banery.. Breloki akrylowe.. Business Card.. Drukarnia offsetowa.. Etykiety.. Foldery.. Fotografia reklamowa.. Internet.. Katalogi.. Plakaty.. Sitodruk.. Upominki.. Tampodruk.. Teczki ofertowe.. Termotransfer.. Torby foliowe.. Znaki firmowe.. PASJA PO GODZINACH.. NASI KLIENCI.. KTOŚ TO POWIEDZIAŁ.. Najlepsza dieta - miłość.. Najlepszy fitness - seks.. Jeśli mimo wszystko nie chudniesz - zmień dietetyka i trenera!.. Stawiaj przed sobą wielkie cele.. Ciężej chybić.. Oblane egzaminy trzeba zdać, a zdane trzeba oblać.. Jeżeli kobieta cię nienawidzi, znaczy - kochała cię, kocha lub będzie kochać.. Mężczyzna powinien zbudować dom, zasadzić drzewo i spłodzić syna.. Ale.. sprzątanie domu, podlewanie drzewa i wychowywanie bachora to babska robota.. Powiadają, że kobiety to boginie.. bo ginie każdy, kto się im nawinie.. Nie wszystko złoto co się świeci, nie każdy chłop z widłami to Posejdon.. Porażka jest jedynie szansą na to, aby zacząć jeszcze raz - inteligentniej.. W niczym kobieta nie wygląda tak dobrze, jak w niczym.. Tylko jedno może unicestwić marzenia, strach przed porażką.. Alkohol nie rozwiąże Twoich problemów, ale z drugiej strony sok też nie!.. Pieniądze szczęścia nie dają, ale bieda też nie!.. Trzeba pić czerwone wino, bo jest dobre dla zdrowia, a zdrowie jest potrzebne, żeby pić wódkę!.. Dyplomata - człowiek który powie Ci spie****aj, ale tak, że poczujesz ekscytację na myśl o czekającej Cię podróży!.. Jeżeli spotkałeś kobietę swoich marzeń, to o pozostałych marzeniach możesz zapomnieć!.. Kobiety żyją dłużej,.. bo nie mają żon!.. Mężczyzna nie wybaczy, ale zapomni, kobieta nie zapomni, ale wybaczy.. Życie jest jak pajęcza sieć, im bardziej się szarpiesz, tym bardziej wszystko sie plącze.. Miliony ludzi nie mogą się mylić.. Kopernikowi też tak mówili.. Słowo "wegetarianin" pochodzi z jednego z narzeczy indiańskich i oznacza "za głupi, żeby polować".. Nigdy nie bój się próbować czegoś nowego.. Pamiętaj - amator zbudował arkę, profesjonaliści Titanica.. Typowy Polak jest jak typowy Windows - musi się czasami porządnie zresetować.. Młodość musi się wyszumieć, ale żeby szumieć, trzeba mieć i umieć.. Zdenerwowany nie jest ten, który stuka palcami w stół, ale ten, którego to wkurza.. Uderzysz pilnikiem w łeb - boli, nie uderzysz - nudno.. Paradoks.. Życie trzeba przeżyć tak, żeby wstyd było opowiadać, za to przyjemnie wspominać.. Kobieta powinna być piękna, inteligentnych to możesz mieć przyjaciół.. Kobiety są jak szanse - niewykorzystane się mszczą.. Wódka tylko na początku jest droga, później jej cena nie ma znaczenia.. Piorunochron na szczycie wieży kościelnej jest najlepszym dowodem na to, że wszyscy miewamy czasami wątpliwości.. Światem rządzi miłość.. Ja na przykład kocham wypić.. -Ech, życie.. Dusza chciałaby szampana z kawiorem, a organizm potrzebuje wódki i ogórka.. Najlepsze lekarstwo na ból głowy - przybytek.. Od przybytku głowa nie boli.. Wyciąć drzewa.. Były sadzone za komuny.. Praca uszlachetnia.. Lenistwo uszczęśliwia.. Choćby cię smażono w smole, nie mów co się dzieje w szkole.. Kogo martwi byle co, tego i byle co pociesza.. Gdy ma gąska mocno w czubie, nie dba o to, kto ją skubie.. Drzewa to mają przerąbane.. Słowo - NIE - najpewniejszym środkiem antykoncepcyjnym.. Kiedy wszystko inne zawiedzie - przeczytaj instrukcję.. Róża pachnie ładniej od kapusty, co nie znaczy, że będzie z niej lepsza zupa.. Jak w małżeństwie zaczyna się źle dziać, to wina leży po obu stronach: żony i teściowej.. projekt: Szablonownia..

    Original link path: /
    Open archive

  • Title: Kalendarze ścienne na 2015 rok
    Descriptive info: MARINEX - DRUKARNIA OFFSETOWA, SITODRUK, TAMPODRUK, KOMPUTERY, INTERNET.. Własny kalendarz to świetna reklama przez cły rok, a także znakomity prezent.. Nasze kalendarze to:.. - bardzo dobra jakość druku.. - tylko najlepsze materiały takie jak kartony i papiery kredowane.. - estetyczne łączenia wykonane z metalowej spirali.. - możliwość uszlachetnienia winiety poprzez foliowanie lub lakierowanie.. - na życzenie koperta dopasowana do kalendarza..  ...   popularny kalendarz prezentujący kolejne trzy miesiące.. Wymiary 710 na 275 mm, po złożeniu 480 na 275 mm.. Kalendarium w języku polskim i angielskim.. Wzór kalendarza jednodzielnego.. Kalendarz ścienny z Twoim ulubionym zdjęciem lub obrazem może być oryginalną ozdobą firmy.. Kalendarium w języku polskim i angielskim na papierze kredowym.. Pod głównym miesiącem są dwa mniejsze, dodatkowe.. MOŻEMY ZROBIĆ NAWET 1 EGZEMPLARZ!..

    Original link path: /kalend_i/kalend_i.html
    Open archive

  • Title: Bussines card - karty firmowe, kalendarzyki
    Descriptive info: Dwustronne karty firmowe, kalendarzyki listkowe, karty stałego klienta.. Mogą być numerowane, personalizowane, mogą mieć nie lakierowany pasek na podpis itp.. Karty biznesowe podnoszą prestiż, zastępują ulotki, zwykłe wizytówki oraz wiele znacznie droższych form reklamy.. Niezastąpione w kontaktach z klientami, szczególnie w firmach usługowych, punktach handlowych oraz na wszelkiego rodzaju wystawach i targach.. Jako kalendarzyki listkowe są obecne przez cały rok w portfelu klienta, stanowiąc miły upominek.. arkusz 2.. arkusz 3.. arkusz 4.. arkusz 5.. arkusz 6..

    Original link path: /buscard/busc_1/bus_c1.html
    Open archive
  •  

  • Title: Tomaszowska Gazeta Reklamowa
    Descriptive info: Tomaszowska Gazeta Reklamowa.. Okładka jednego z numerów, a dokładnie 4/95 (67)..

    Original link path: /gazeta/gazeta.html
    Open archive

  • Title: Plakaty
    Original link path: /vademecum/vademecum.html
    (No additional info available in detailed archive for this subpage)

  • Title: Ciekawostki logiczne
    Descriptive info: PRZERYWNIK LOGICZNY NA WOLNĄ CHWILĘ.. Czy widzisz tancerkę wirującą w prawo czy w lewo?.. Jeśli w prawo, to bardziej używasz prawej półkuli mózgowej i na odwrót..

    Original link path: /ciekawostki/ciekawostki.html
    Open archive

  • Title: Szewska pasja
    Descriptive info: Bardzo miło wspominam okres pracy "u szewców" czyli w nieistniejącym już Zakładzie Obuwia Skogar.. To tam kontynuowałem moją przygodę z komputerami wprowadzając do zakładu pierwszy PC XT, a zacząłem baaardzo dawno temu od poważnej maszyny Mery 400 na Politechnice Łódzkiej.. Później były ZX Spectreum, Amiga itd.. Pracując jeszcze "na etacie" zacząłem tworzyć z kolegą "Tomaszowską Gazetę Reklamową" wciągając się powoli, acz systematycznie do poligrafii.. A w poligrafii bez komputerów ani rusz.. Tak to poligrafia i komputery stały się stopniowo moją pasją: "szewską pasją".. Niestety, ma to też swój koloryt - czasem bluźnię jak szewc..

    Original link path: /szewskapasja/szewskapasja1.html
    Open archive

  • Title: MARINEX DRUKARNIA OFFSETOWA SITODRUK INTERNET
    Descriptive info: - Powiedział Ci ktoś kiedyś, że jesteś piękna?.. - Nie.. - Patrzcie, kurna.. Jacy wszyscy uczciwi.. - Jak było w szkole?.. - Spoko! Dostałem trzy szóstki z religii!.. - Stefan, co byś wybrał: raz ćwiknąć Marysię czy dwa razy Bożenkę?.. - Heniu, Marysia - to Marysia, ale dwa razy, to dwa razy!!!.. - Gdzie pracujesz?.. - Gdzie, gdzie.. ginekologiem jestem.. Siedzi sobie kruk na gałęzi, trzyma ser w dziobie.. Podchodzi pod drzewo lis i mówi:.. - Ty, kruk, głosujesz za UE?.. Kruk mu na to:.. - TAK!.. Ser mu wypadł z dzioba, lis go złapał i uciekł.. Kruk do siebie:.. - Taaa.. powiedziałbym NIE - i co by to zmieniło?.. Dzwonek do drzwi.. Kobieta otwiera, a tu tuż za progiem stoi żebrak.. - Dzień dobry Pani, czy poratowałaby Pani biednego człowieka kawałkiem suchego chleba?.. Kobieta spojrzała na niego z litością i mówi:.. - O widzi pan! Właśnie zrobiłam tort, to panu dam kawałek.. - Nie, nie! Proszę się nie fatygować, suchy chleb w zupełności wystarczy.. - Ale, proszę pana, jutro może się zdarzyć taka sytuacja mnie i wtedy może to pan mnie poratuje.. Po dłuższym okresię sporu żebrak w końcu zgodził się przyjąć kawałek tortu.. Idzie z nim przez ulicę i mruczy pod nosem:.. - Torcik! Kurna torcik.. ! A na cholerę mi torcik? Jak ja przez niego denaturat przepuszczę?!.. - A mnie kosmici porwali! W snopie światła wieźli, jakieś lampki, przyciski, dźwignie.. - Uspokój się, jak się schlałeś, to cię pijanego windą przywieźli.. Rodzice pojechali do Media Markt i nie chcieli mnie zabrać.. Czy powinno mi to dać do myślenia?!.. Jest późno w nocy.. Żona czeka na męża.. W końcu mąż przychodzi:.. - No, w końcu wróciłeś!.. - Jakie wróciłeś? Po gitare przyszedłem.. Przychodzi mama Jasia do biura posrednictwa pracy, zeby synowi robote jaka zalatwic: Pani, nie byloby dla Jasia jakies roboty, bo pije chlopak i pije.. A co Jasiu potrafi?.. No murowac umie, podstawówke skonczyl.. A to mamy: murarz, 4000 na reke.. Pani kochana! Toc przeciez Jasiu caly czas bedzie chodzil pijany, jak tyle pieniedzy zarobi.. A za mniej cos nie ma?.. No jest jeszcze - pomocnik murarza, 3000 na reke.. No ale 3000? To przeciez bedzie pil i pil.. A tak za 600-700 zlotych to cos by sie nie znalazlo? 600-700.. Hmmm.. To by Jasio musial studia skonczyc.. Mężczyzna kroi viagrę na cztery części.. Zdziwiona żona.. zastanawia się, czemu tak robi.. - Bo ja tylko chciałem cię pocałować.. Siedzi pijany facet w barze i myśli sobie:.. - Mam juz dość, idę do domu.. Próbuje wstać, ale upada.. Myśli:.. - Ok, doczołgam sie do drzwi i spróbuję wstać na ulicy.. Wychodzi na ulicę, próbuje wspiąć się na parkometr, ale znów upada.. - Doczołgam sie do tamtego murku i spróbuję.. Wspina się na murek, ale znowu upada.. W ten sposób, ciagle bezskutecznie próbując wstać, doczołguje sie do domu.. Starając sie nie budzić żony, wślizguje sie do lóżka.. Rano żona budzi go wymówkami:.. - Pileś?!.. - Ależ co ty, skarbie! Ja, piłem?.. - Właśnie dzwonili z baru, żeby ktoś odebrał twój wózek inwalidzki.. - Co robisz?.. - Nic, w pracy jestem.. Wieczór.. Małżeństwo leży w łóżku.. Żona czyta "Cosmopolitan" - mąż przysypia.. Nagle żona odkładając czasopismo zagaduje do męża:.. - Śpisz?.. - Nieee.. - odpowiada ziewając.. - A chcesz? - kontynuuje małżonka.. - Jasne - odpowiada momentalnie rozbudzony małżonek.. - To czemu nie śpisz???.. - Mamo, czy ja jestem adoptowany?.. - Byłeś, ale cię oddali.. - Kaśka, idziemy do mnie się pokochać?.. - Mam na imię Wiesława!.. - No i co z tego? Przecież nie o to pytałem.. Zagorzały zwolennik Allegro ożenił się.. Pytają go:.. - No i jak Twoja żona?.. - Znakomicie! Rekomenduję z całego serca.. - Babciu rozerwała mi się prezerwatywa!.. - Rozerwała się - znaczy się - rośniesz wnusiu!.. Jedzie ciezarowka bardzo wysoko zaladowana.. Kierowca - cwaniaczek chciał przejechac pod mostem, ale niestety zaklinowal sie.. Przyjechala policja, gliniarz chodzi dookola, patrzy i mowi:.. - No i co? Zaklinowal sie pan?.. Na co kierowca:.. - Nie, kurna! Wiozlem most i mi sie paliwo skonczyło.. - Panie władzo zegarek mi ukradli!.. - Za piętnaście ósma.. - Panie te kurczaki świeże?.. - Jasna sprawa, wczoraj jeszcze kichały wesoło!.. - Cze laska.. heh.. Krzychu jestem.. walniesz lufę?.. - Synu, tyle razy mówiłam: rzuć ten nałóg!.. - Panie doktorze, moja żona straciła głos.. Co robić?.. - Niech pan spróbuje wrócić dziś pijany o 3-ciej w nocy.. - Halo, czy to szpital?.. - Nie, kostnica.. - To za wcześnie dla mnie.. - Nie szkodzi poczekamy.. - Ładne buty proszę księdza, zamszowe?.. za swoje.. Lekarz po dokładnym badaniu mówi do słabiutko wyglądającego pacjenta:.. - Uuu! Panie, ostatnio jak widziałem taki przypadek to trzeba było wybić całe stado.. Ojciec przeglądając zeszyt swojego synka:.. - Dlaczego synku tak nierówno piszesz te literki?.. - To nie literki ojcze, to całki.. Pan Nowak szykował się już trzeci raz by zostać ojcem.. Spakował walizkę, zmienił numer telefonu komórkowego i niepostrzeżenie opuścił miejsce zamieszkania.. - Bożena, jaki dzisiaj dzień?.. - Drugi stycznia.. - To pierwszy już był?!.. Dyrektor dzwoni do kierownika.. - Góra zarządziła cięcia i nie ma wyjścia.. Musisz od zaraz zwolnić jednego ze swoich zastępców.. - Ale oboje: i Barbara, i Zenon to bardzo dobrzy pracownicy i fachowcy.. - Nic Ci nie poradzę.. Któreś musi odejść.. Na drugi dzień kierownik wchodzi do pokoju Barbary i mówi:.. - Nie będę owijał w bawełnę.. Muszę dzisiaj wypieprzyć Ciebie albo Zenka, tylko nie wiem jeszcze kogo.. - To może lepiej Zenka.. Mnie dzisiaj głowa boli.. Polska za parę lat, po kolejnych wyborach parlamentarnych i prezydenckich.. Z okazałego drzewa dochodzą stłumione jęki spadochroniarza.. Naokoło zbiera się tłum gapiów.. Nieszczęsny spadochroniarz, na granicy omdlenia, woła z bólem do najbliższego przechodnia:.. - Pomocy, spadochron mi się nie otworzył!.. - A Pan to głupi jakiś, czy co? Tu się nic w niedzielę nie otwiera.. Teściwa do zięcia po wizycie u jasnowidza:.. ty wiesz, że właśnie dowiedziałam się gdzie i kiedy umrę? Otóż.. nie.. nie - przerywa jej zięć - Niech mamusia nie mówi, mamusia mi kiedyś zrobi niespodziankę.. Ławeczka, na ławeczce dwóch koneserów ""Węgrzyna Śliwkowego"", widać ze bliscy koledzy - spożywają po sobie bez obcierania szyjki.. - Ty słuchaj, jakbyś był babą to rozebrałbyś się do "Playboya"?.. - Ja facet jestem, kurna!.. - No ale jakbyś był, co?.. - No chyba tak.. , to zależy ile by mi za to dali.. - Jakie wy baby proste jesteście, tylko kasa i kasa.. - Kochany! Nasza służąca mówi, że jest w ciąży!.. - Bredzi! Nie ma takiego lekarza, który by to stwierdził na trzeci dzień!.. Dwóch gości pije wódkę.. - Jak wypiję ponad pół litra.. , to nagle na ciele pojawiają mi się siniaki.. - Moja żona też ma k*rewski charakter.. - Witam sąsiada, w nocy to poszaleliście z żoną.. Mało mi żyrandol nie zleciał.. - Panie sąsiedzie tak się właśnie rodzą plotki, mnie w nocy to nawet w domu nie było!.. - Kochanie, podjąłem męską decyzję! Rzucam picie!.. - Łomatkoicórko, a kto mi teraz będzie mówił, żem piękna?!.. Przy wejściu do stacji warszawskiego metra policjant zatrzymuje pijanego faceta.. - Pijanemu do metra nie wolno!.. - Paaaanie władzo, a szy to prawda, że tam środku są ruchome schoooody?.. - Tak, są.. - A szyyyy to prawda, że tam śśśśściany z marmuru?.. - Prawda.. - A czy.. - Panie, z Grójca Pan jesteś, czy co?.. - Nieeee, tu, z Chmielnej.. - To coś Pan w metrze nigdy nie był?!.. - Nie, nigdy nie wpuścili.. - Ubieraj się Jasiu! Idziesz do babci.. - Mamo, ja nie chce do babci.. Tam jest strasznie nudno!.. - Nie pyskuj i ubieraj się! Zostaniesz tam tylko do 16-ej.. - Ale co ja mam robić cztery godziny na cmentarzu?!.. - Kochanie, prosiłam, żebyś wbił 2 gwoździe w ścianę!.. - Przecież wbiłem!.. - Taaak?! To powiedz, cwaniaku, gdzie ja teraz żelazko mam włączyć.. - Co mi dziś dasz w prezencie na imienimy?.. - Będę się z tobą kochał!.. - Ale ja tak nie chcę?.. - To leż bez prezentu.. - A ty misiu, AIDS to na pewno nie masz?.. - Absolutnie nie, kochanie!.. - Chwała Bogu, bo już bałam się, że drugi raz to złapię.. Facet w restauracji:.. - Co można u państwa zjeść?.. - U nas się nie jada, u nas się zakąsza.. - Dobrze więc czym się zakąsza?.. - A to zależy co się pije.. - To ja się napiję czystej wody.. - To i zakąsi pan świeżym powietrzem.. Viagra plus - trzyminutowa wersja demo.. Pytaj w swojej aptece.. Dwóch kumpli wchodzi do baru.. - Co pijesz? - pyta jeden drugiego.. - To samo, co ty.. - Barman, dwa piwa proszę!.. - To i dla mnie dwa piwa!.. Świeżo osadzony więzień drze się zza krat:.. - Jestem niewinny! Niewinny!.. Na to z sąsiedniej celi:.. - No, to już niedługo, kwiatuszku - jutro bierzemy prysznic.. - Kochanie, dzisiaj pójdę do klubu z kolegami na partyjkę brydża.. Do rana będziemy grali, nie masz nic przeciwko temu?.. - A idź! przecież za rogi cię nie trzymam.. - Stasiu, dlaczego zjadłeś czekoladki przeznaczone dla wszystkich?!.. - Bo nie wierzę w przeznaczenie.. Ścisnąwszy sobie palce kluczem 3/4 cala, hydraulik Czesław chciał prostymi słowami opowiedzieć o okropnym bólu, który rozdzierał wszystkie komórki nerwowe jego puchnącej dłoni i o tym jak jego delikatna, subtelna, wrażliwa i czuła natura cierpi męki, ale zwyczajnie wyrwało mu się tylko:.. "Kuuuu*wa maaaaać!!!".. - Stary, mam do ciebie prośbę - nie przychodź do mnie więcej w gości.. Po twojej wizycie zginęły nam pieniądze.. - No coś ty! Chyba nie myślisz, że to ja wziąłem!.. - Eeee, nie.. Wiem, że nie wziąłeś, bo je potem znaleźliśmy.. Ale taki niesmak pozostał.. Żona wybierając się do sklepu pyta męża:.. - Idę do sklepu, przynieść ci coś dobrego?.. - O! Tak! Przynieś! TYLKO NIE POTŁUCZ!.. - Czesiu, wyjdź za mnie za mąż!.. i co jeszcze mam za ciebie zrobić?!.. Przychodzi karzeł do Krawczyka.. - Krzychu, kurna, jak ja cie lubię.. Ja wyrosłem na twojej muzyce!.. Lotnisko w Nowym Jorku.. Facet wchodzi do windy a za nim kobieta w mundurku, mini sodnica, żakiet stewardeska jakaś.. Facet zaintrygowany tą sytuacją mówi:.. - Hello, you fly USA airways?.. Kobieta nie odzywa się, tylko patrzy na niego zdziwiona.. Facet pomyślał no to co, spróbuje jeszcze raz:.. - Flugen sie Lufthansa, ja.. Kobieta bardziej zdziwona patrzy na niego i nic nie mówi.. No trudno pomyślał facet.. ale próbuje jeszcze raz:.. - Volare sinora Alitalia?.. Wtedy kobieta mówi:.. - A w morde chcesz? Palancie!.. - Aha, LOT!.. - Co może być piękniejszego od spaceru na świeżym powietrzu?.. - Posiedzieć w zadymionym barze przy literku wódki.. Czterdzieści tic-taców na śniadanie, siedemdziesiąt na obiad, trzydzieści na kolację.. Waga stała, oddech świeży.. Fakt, że słaby.. - Panie doktorze - żali się młody, przystojny, świetnie zbudowany gość.. - Mam już wszystko, co normalnemu człowiekowi jest potrzebne do życia.. Zbudowałem piękny dom, mam kochającą żonę, trójkę dzieci, dobrze prosperującą firmę i kupę kasy.. Jedno, czego mi brakuje, to silne emocje.. Potrzebuję ciągle dużej dawki adrenaliny, bo nie mogę normalnie funkcjonować.. Próbowałem już  ...   pani nie spodobało, to ja zwracam pieniądze, albo daje nowego komara.. Tu jest mój numer telefonu i w razie czego, to proszę zaraz dzwonić.. - Ale i tak gwarantuje pani, ze wszystko będzie OK.. No i kobieta się skusiła, kupiła komara i biegiem do domu.. Wyskoczyła z ciuchów, napalona jak nigdy, rozłożyła nogi, odkręciła pokrywkę słoika, a komar wyleciał.. i poleciał na żyrandol i ani myśli do baby sfrunąć.. Ta coraz bardziej zirytowana chwyciła za telefon i dzwoni do gościa:.. - Panie! Ten pana komar nic nie robi tylko siedzi na żyrandolu, a ja tutaj gotowa i napalona, a on nic.. !!!.. - Niemożliwe!!! Jak, na żyrandolu??? Niemożliwe.. już jadę, musze to zobaczyć.. No i przyjechał do baby.. Patrzy, a tu faktycznie, babka rozebrana i rozochocona leży na łóżku z rozłożonymi nogami, a komar na żyrandolu siedzi i ani myśli się stamtąd ruszyć.. No to gość zrezygnowany zaczyna zdejmować spodnie i gacie i patrząc na komara mówi:.. - Ostatni raz Ci, kurna, pokazuje.. Dość tęga pani robi poranną gimnastykę w łazience.. Zrobiła szpagat i się przyssała do kafli.. Próbuje się oderwać i nie może.. Mąż przyszedł z pracy i również nie oderwał jej od płytek.. Wezwali więc kafelkarza, który układał owe płytki.. Mówi po namyśle:.. - Może by rozbić te kafle.. - Panie, one kosztują 50 zł za metr.. Nagle kafelkarz zaczyna obmacywać żonę.. - Panie, ku**a co pan się przy mnie do żony dobierasz ?!.. - To służbowo! Jak się postaram, to zwilgotnieje i będzie ja można przesunąć do kuchni, a tam są płytki po 12 zł za metr.. Jedzie chłop wozem zatrzymuje go policjant i gada.. - Co tam wieziecie na wozie? (a na wozie dwie beczki).. - Sok z banana, panie władzo - odpowiada pokornie chłop.. - Jak to sok z banana?.. - No tak z banana.. - A dobry on?.. - Nie wiem, nie piłem - mówi chłop.. - Ee coś kręcisz! Dawaj kubek muszę go spróbować.. Chłop podał mu kubek soku, glina wypił zaczął się krzywić zrobił się czerwony na gębie, ale jakby nigdy nic wykrztusił.. - No dobra, już jedź.. A chłop:.. - Dziękuje panie władzo, wio Banan.. Przyjeżdża węglarz pod kamienicę i drze się:.. - Wyngiel przywiooozłem!.. A koń przy wozie odwraca łeb i mówi:.. - Tak, kurna, ty przywiozłeś!.. Facet grzebie w domowej instalacji elektrycznej.. W pewnym momencie prosi o pomoc żonę:.. - Stara, chodź no tu, złap ten przewód.. I co?.. - No, nic.. - A, to faza będzie w drugim.. Komisja przesłuchuje kandydatkę na pielęgniarkę:.. - A wie pani, w jaki sposób można wywołać wymioty?.. - Oczywiście! Najlepszy sposób polega na tym, aby jeden kciuk włożyć do ust, a drugi do odbytu!.. Komisja ze zdziwieniem patrzy na kandydatkę:.. - Nooo.. A jeśli to nie poskutkuje?.. Wtedy trzeba zamienić kciuki!.. Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić samobójstwo.. Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:.. - Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryję, przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie.. Przez cały rejs będę cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mi dawać radość.. Jeszcze nie wszystko stracone.. Dziewczyna, jeszcze pochlipująca z cicha, postanowiła dać sobie jeszcze jedną szansę i poszła z nim na statek.. Jak obiecywał tak zrobił - ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc lub coś do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach.. Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.. - Co tu robisz? - zapytał surowo.. - Mam układ z jednym z marynarzy.. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce.. Mam nadzieję, że kapitan go nie ukarze?.. - Nie - odpowiedział kapitan.. - Chciałbym jednak, żebyś wiedziała, że jesteś na pokładzie promu Świnoujście - Wolin.. Rozprawa w sadzie.. Zeznaje oskarżony (myśliwy):.. - Mowie sobie - pójdę zapolować.. Wyglądam przez okno - śniegu od cholery, więc pociągam z piersiówki, biorę strzelbę i wychodzę.. Idę sobie przez las, zimno jak cholera, wiec sobie pociągam z piersiówki i szukam zwierzyny.. I tak sobie idę, idę, pociągam z piersiówki, jeb z lufy od czasu do czasu, aż tu nagle patrzę, a na drzewie siedzi kukułka i kuka, no to wypaliłem.. Zeznaje poszkodowany (jąkała):.. - I-Idę S-Sobie p-przez l-las, aż n-nagle w-widz-dze, i-idzie p-pijan-ny m-myś-śliw-wy i s-strze-eela.. N-no to wl-laz-złem na d-drzewo i k-k-krzy-ycze:.. KU.. KU.. *WA NIE STRZELAJ!!!.. Leciała mucha nad ogniskiem.. Opaliło jej skrzydełka, więc spadła.. Podnosi się i otrzepuje plecy mówiąc:.. - No, to się, kurna, nalatałam!.. Jasiu po powrocie do domu, z przedszkola, mówi do mamy:.. - Nasz woźny powiedział, że jesteś niezła dupa i chętnie by cię zarżnął.. - Zerżnął Jasiu, zerżnął.. Przychodzi kobieta do lekarza i mówi:.. - Panie doktorze, mam wstydliwy i nieco dziwny problem.. Otóż na wewnętrznej stronie ud pojawiły mi się ostatnio tajemnicze zielone koła.. Lekarz kazał jej się rozebrać, obejrzał dokładnie opisane miejsce, po czym zapytał:.. - Ma pani kochanka Cygana?.. - Tak, skąd pan wie? - zapytała zawstydzona nieco kobieta.. - Proszę mu powiedzieć, że te kolczyki nie są złote.. Pożar budynku w mieście - przyjeżdża wóz strażacki z załogą.. Strażacy rzucają się do gaszenia ognia, ratują ludzi pozostałych w budynku, pomagają ratować mienie mieszkańców.. Kiedy pożar zostaje opanowany - szef drużyny strażackiej sprawdza stan osobowy i zauważa, że jednego ze strażaków brakuje.. Rozgląda się po okolicy i wreszcie dostrzega zaginionego koło śmietnika.. Podchodzi bliżej i widzi, że strażak ma spodnie opuszczone do kolan, a z tyłu usmolony nagi facet i zaciekle "fedruje" strażaka.. Zdziwiony rzuca w stronę podwładnego:.. - Co tu się do cholery dzieje?.. Ten zmieszany odpowiada:.. - Wyniosłem tego faceta nieprzytomnego z zadymionego mieszkania.. Jego szef na to:.. - To trzeba mu było zrobić sztuczne oddychanie!.. A strażak:.. - Tak też zrobiłem.. Od tego się to, kurna, zaczęło!.. Stworzył Pan Bóg rośliny, patrzy i się cieszy, że takie ładne się udały.. Stworzył Pan Bóg zwierzęta i patrzy na nie zadowolony, bo są przepiękne.. Stworzył Pan Bóg mężczyznę.. No wyszedł idealny.. Stworzył Pan Bóg kobietę.. Patrzy, patrzy i stwierdza:.. - Ty to się będziesz musiała malować.. Do baru wchodzi facet i zamawia setkę.. Z kieszeni wyciąga naparstek, odlewa do niego trochę, z drugiej kieszeni wyciąga małego, kilkunastocentymetrowego ludzika, stawia go na barze i daje mu naparstek.. Barman na to patrzy ze zdziwieniem:.. - Panie, skąd pan takiego krasnala wytrzasnął?.. - Wie pan, byliśmy razem w Afryce.. Idziemy tam przez las i widzimy jak tubylcy tańczą dookoła ogniska, a w środku taki w pióropuszu wywija grzechotkami.. I jak ty mu Wacuś wtedy powiedziałeś?.. że on jest dupa, a nie czarownik?.. Trzech facetów rozmawia o tym, jakie cipki mają ich żony.. Porównują je do miast.. Pierwszy mówi, że jego żona ma cipkę jak Paryż.. Dlatego, że taka jest wspaniała, tętniąca życiem.. Drugi mówi, że jak Londyn.. Zawsze taka mokra, troszkę tajemnicza.. A trzeci, że jego żony jest jak.. Bydgoszcz!.. - Dlaczego?! Pytają tamci.. A on na to:.. - Dziura.. po prostu dziura!.. Radziecki statek podpływa do afrykańskiego portu.. Marynarz rzuca linę cumowniczą na brzeg, krzycząc do Murzyna stojącego na nabrzeżu:.. - Dierżi linu!.. Murzyn nie rozumie.. Rosjanin krzyczy:.. Murzyn stoi bez ruchu.. Rosjanin pyta:.. - Gawari pa ruski?.. Cisza.. - Parlez vous francais?.. - Sprechen Sie Deutsch?.. - Do you speak English?.. - Yes, I do.. - No to dierżi linu!.. Na targu prowadzona jest sprzedaż koni.. Przy jednym z nich stoi zinteresowany klient i mówi do właściciela:.. - Ten koń jest ślepy.. - Ależ skąd, odpowiada właściciel, proszę się na nim przejechać.. Klient wsiada na konia i gna na nim do przodu widzi przed sobą ścianę i nagle w nią uderza.. Poturbowany idzie do właściciela i mówi:.. -A nie mówiłem, że ten koń jest ślepy?.. A na to właściciel:.. - Ślepy, ślepy.. ale jaki odważny!.. Syn wrócił do domu z samymi dwójami na świadectwie Ponieważ ojciec przez cały rok suszył mu głowę o oceny i czepiał się nauki, syn bal się jak diabli pokazać świadectwo.. Ojciec jednak, zamiast rzucać gromy i lać paskiem, zaprosił syna na fotel.. Syn usiadł niepewnie.. Ojciec wyjął papierosy:.. - Zapal synu.. - Tata, no co ty, ja nie pale.. - Pal, synu!.. Zapalili.. Po chwili ojciec otworzył barek i wyjął szkocką.. - Napij się, synu.. - Tata, daj spokój, ja nie pije.. - Pij, jak ojciec daje!.. Napili się.. Ojciec wyjął z za tapczanu Playboy'a.. - Masz, oglądaj.. - No nie, tata, nie wygłupiaj się.. - Oglądaj!!.. Siedzą popijają czas płynie leniwie.. Syn już całkiem się wyluzował, sięgnął sam po papieroska, lekko szumi mu w głowie.. Przerzuca kartki Playboy'a, zaciąga się z widoczna przyjemnością i wreszcie rzuca od niechcenia znad kolejnej rozkładówki:.. - Kurna.. tata.. i kto to wszystko dyma? No kto to wszystko dyma???.. - Prymusi, synu, prymusi.. W wąskiej ulicy zbliża się dwóch gości: jeden z rottweilerem, drugi z jamnikiem.. Wiadomo że psy się pogryzą, a żaden nie chce ustąpić.. Tak zbliżają się do siebie i w końcu doszlo do starcia.. Kiedy kurz opadł okazało się, że rottwieler leży zagryziony.. Jego właściciel mówi do drugiego:.. - Sprzedaj pan tego psa.. - Nie, nie sprzedam.. - Dam 1000 zł.. - Nie sprzedam.. - No to 2000 zł.. - 3000, więcej nie mam.. - Panie! 3000 to kosztował aligator, a operacja plastyczna?.. Siedzi facet po libacji w łazeience.. Co twarz przemyje to patrzy się w lusterko ze zdziwieniem.. Myje twarz raz, drugi, trzeci za każdym razem patrząc w lusterko.. Naraz z pokoju:.. -Franek śniadanie na stole.. Wali się w czoło i mówi z triumfem: - aaa.. Franek.. Przychodzi do lekarza baba z wielką dupą.. Lekarz od drzwi mówi:.. - Ale pani ma wielką dupę.. - No wie pan co - spoliczkowała lekarza i wyszła.. Poszła do drugiego lekarza, a ten od drzwi:.. - No wie pan co - też go spoliczkowała i wyszła.. Jak baba wyszła lekarze spotkali się i postanowili uprzedzić kolejnego lekarza, żeby nie mówił nic o dupie.. Wchodzi baba do trzeciego lekarza, a ten od drzwi mówi:.. - Ale pani ma małe piersi.. - A więc widzi pan, właśnie to jest duży problem, bo chciałabym mieć większe - mówi baba.. - Jest na to jeden sposób - mówi lekarz - trzeba codziennie trzeć między piersiami papierem toaletowym.. - I to pomoże? - pyta baba.. - A na dupę pomogło? - odpowiada lekarz.. - No masz, zjedz kotlecika za babcię.. - No proszę, pół ogóreczka za tatę.. - I jeszcze kawałek kiełbaski za mamę.. - Kurna babciu! Ja już mam 30 lat, sam potrafię jeść!!!.. - Sam, sam.. I nie klnij!!! Wiem, że masz 30 lat, ale strasznie mnie denerwuje jak pijesz i nie zagryzasz!!!.. - Nic tylko "wynieś śmieci, wynieś śmieci" - narzekał na żonę w myślach Heniek.. - Nic tylko "przynieś śmieci, przynieś śmieci" - narzekał na żonę w myślach kloszard.. Klient restauracji patrzy na rachunek:.. Dwie wódki - 15 PLN,.. Sałatka - 8 PLN,.. Jeśli przejdzie - 15 PLN,.. Cztery piwa - 20 PLN".. - Panie kelner, co to kurna jest: "jeśli przejdzie"??.. - Ehh! Nie przeszło..

    Original link path: /humor/humor.html
    Open archive

  • Title: QR code - Marinex - telefon
    Descriptive info: QR code - Zakodowany numer telefonu.. Po odczytaniu przez telefon od razu można się połączyć z numerem,napisać sms, czy dodać do kontaktów..

    Original link path: /qrcode.html
    Open archive

  • Title: Kontakt do firmy MARINEX
    Descriptive info: Włodzimierz Ziemnicki.. P.. H.. U.. MARINEX.. ul.. Sterlinga 3/38.. 97-200 Tomaszów Maz.. tel.. +48 44 724 37 88.. e-mail:.. Konto:.. Volkswagen Bank Polska.. nr 32 2130 0004 2001 0190 0950 0001..

    Original link path: /kontakt/kontakt.html
    Open archive

  • Title: Kalendarze planszowe
    Descriptive info: Kalendarze ścienne jednoplanszowe na.. 2015.. rok.. Kalendarze są w formacie B1 (67x99 cm).. miejsce na nadruk reklamowy u góry kalendarza 60x11 cm.. wydrukowane na papierze kredowym 150g/m2,.. pokryte lakierem offsetowym i wykończone srebrnymi listwami.. Poniżej przykładowe kalendarze z poprzednich lat wykonane na indywidualne zamówienie..

    Original link path: /kalend_p/kalend_p.html
    Open archive



  •  


    Archived pages: 28